Wizyta w Warszawie 16 do18 listopada 2015

Fundacja Stowarzyszenia Polskich Kombatantów w Wielkiej Brytanii została zaproszona przez Urząd Do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych na koncert upamiętniający Powstanie Warszawskie, wykonany przez Reprezentacyjmy Zespół Artystyczny Wojska Polskiego.

16 listopada w poniedziałek rano pojechaliśmy do Centrum Opatrzności Bożej przy ul. S. Prymasa A Hlonda 1. Stowarzyszenie Polskich Kombatantów w Wielkiej Brytanii w ostatnim akcie zakończenia swojej działalności przekazało £50,000 na budowę Świątyni. Wpisałem się do księgi pamiątkowej. Spotkaliśmy tu Prezesa Centrum Opatrzności Bożej (COB) pana Piotra Gawła, przewodnika po Świątyni pana Zdzisława Gigiel i głównego nadzorcę budowlanego inż. Konrad Kulita. Pan Kulita oprowadził nas po wszystkich kondygnacjach Świątyni. Wspomniał, ze idea budowy Świątyni sięga czasów króla Stanisława Augusta Poniatowskiego. Jej bodowa została uchwalona w 1791 roku przez posłów Sejmu Czteroletniego, wyraz dziękczynienia za uchwalenie Konstytucji 3 Maja. Na zewnątrz padał deszcz i wydawało się, że prace budowy zatrzymały się, ale było to mylne. Na kondygnacjach  górnych, pod dachem około 70 budowniczych pracowało nieprzerwanie. Z podziwem słuchaliśmy pana Kulity, który opowiadał o szczegółowych planach i dokonaniach budowlanych Świątyni takich jak: kolejnych projektach budowy, które powstały jeszcze przed rozbiorem Polski, zmianach i ulepszeniach technologicznych.  Mówił o zabezpieczeniu przed osiadaniem,  wykorzystaniu oświetlenia słonecznego,  nagłośnieniu, budowie organów i akustyczności jak w salach koncertowych oraz o budowie muzeum Jana Pawła II i Prymasa Wyszyńskiego, które obejmuje 20 wiek chrześcijaństwa w Polsce. Będzie ekspozycja obrazów z ich życia i działalności. Pomyślano również o specjalnych rozwiązanych, by Świątynia była również dostępna dla dzieci i niepełnosprawnych.

Świątynia Opatrzności Bożej zwana Świątynią Wilanowską jest znakiem wolności, a tym samym będzie służyć nie tylko Warszawie, czy Polsce, ale również będzie oddziaływać na Unię Europejską i świat. Każdy może zadać sobie pytanie czy potrafi dostrzegać dobroczynne działanie Opatrzności Bożej. Jest to realizacja zobowiązania Sejmu Czteroletniego w teraźniejszości i współuczestnictwa nas wszystkich w budowie Wotum Narodowego. Pamiątka dla przyszłych pokoleń jest Panteon Wielkich Polaków, gdzie znaleźli spoczynek bardzo nam bliscy: Prezes SPK WB i Przewodniczący Federacji Światowej SPK Zygmunt Szadkowski z żoną, Ryszard Kaczorowski, Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej na Uchodźstwie; poeta ks. Jan Twardowski, ks. Zdzisław Peszkowski i wielu innych zasłużonych dla narodu.

W roku 2016, być może w lipcu o ile wyrazi zgodę na przelot z Krakowa do Warszawy, pobłogosławi Świątynię Papież Franciszek, ale nie ma jeszcze odpowiedzi. Wizyta ta bardzo rozpropaguje COB.  My już dzisiaj możemy dorzucić swoją cegiełkę do jej budowy.

Wieczorem o godzinie 18.30 rozpoczął się koncert.

Pan Minister Jan Stanisław Ciechanowski powitał serdecznie uczestników walk II Wojny Światowej i zaproszonych gości z Wielkiej Brytanii. Koncert wprowadził nas w atmosferę dramatycznej walki o Ojczyznę, desperacki bój o wolność. Dzieci i młodzież warszawska kryjąca się w okopach i zaułkach ulic walczyła z uzbrojonym, regularnym wojskiem niemieckim, a nadzieja na pomoc stojącego po drugiej stronie Wisły wojska rosyjskiego okazała się złudą.  Muzyka, taniec, śpiew i balet wyrażały ogrom tragedii narodowej. Wróciły wspomnienia polskich dzieci, nie tylko warszawskich, ale również tych wywiezionych na Sybir, zagubionych osieroconych, rozproszonych po świecie. Obok mnie siedząca kombatantka ocierała łzy.  Dzisiaj w dojrzałym wieku wiemy, że walka ta była potrzebą czasu i wyzwaniem dla wroga, by wiedział, że nigdy nas Polaków nie ujarzmi.

Po koncercie Pan Minister J S Ciechanowski był oblegany. Gratulowaliśmy wspaniałego koncertu i dziękowaliśmy za zaproszenie.

Czesław Maryszczak

ŚWIĘTO ŻOŁNIERZA POLSKIEGO W 70. ROCZNICĘ ZAKOŃCZENIA DZIAŁAŃ WOJENNYCH.

Uroczyste obchody kolejnej rocznicy Święta Żołnierza Polskiego rozpoczęto w kościele garnizonowym pw. św. Andrzeja Boboli w Londynie. Staraniem Fundacji Stowarzyszenia Polskich Kombatantów z okazji 70. rocznicy zakończenia działań wojennych uroczystość tę rozpoczęto Mszą św. w obecności sztandaru SPK Wielka Brytania oraz Armii Krajowej. Liturgię koncelebrowali Rektor Polskiej Misji Katolickiej w Anglii i Walii ks. Stefan Wylężek i Kapelan Fundacji SPK ks. Marek Reczek. Chargé d‘affaire minister Dariusz Łaska reprezentował JE ambasadora R.P. Witolda Sobkowa. Obecni także byli zastępca attaché ppłk Piotr Pacek, konsul Michał Mazurek, weterani PSZ na Zachodzie oraz przedstawiciele organizacji kombatanckich i społecznych. Lekcje czytali przedstawiciele Fundacji Stowarzyszenia Polskich Kombatantów, Edmund Szymczak i przewodniczący Czesław Maryszczak. Modlitwę wiernych odczytali: Barbara Orłowska, Teresa Szadkowska-Łakomy i Jacek Bernasiński.

_DSC0723 _DSC0725

    W homilii Ksiądz Rektor przypomniał waleczność żołnierza polskiego na wszystkich frontach II wojny światowej oraz liczne cmentarze, na których wielu z nich spoczęło. Poświęcenie, patriotyczne oddanie życia żołnierzy polskich za wolność naszego kraju upamiętnia się przy wielu uroczystościach narodowych, szczególnie w dniu Święta Żołnierza Polskiego, obchodzonego na pamiątkę zwycięskiej Bitwy Warszawskiej 15 sierpnia 1920 roku, stoczonej podczas wojny polsko-bolszewickiej. Święto to jest równocześnie liturgicznym świętem Wniebowzięcia Matki Boskiej, zwanej Zielną. Sztandary Kół SPK WB zawieszone pod chórem, które zostały złożone w kościele po zakończeniu działalności Stowarzyszenia Polskich Kombatantów w Wielkiej Brytanii w maju 2013 r., dodawały powagi i splendoru uroczystości. Podczas nabożeństwa, dwaj weterani, Edmund Szymczak i Eugeniusz Niedzielski złożyli kwiaty pod tablicą Stowarzyszenia Polskich Kombatantów WB, ufundowaną na 50. lecie działalności.

_DSC0758       _DSC0751

 

Dzieciństwo mimo wojny. 


DSC_4124

    Z inicjatywy Fundacji SPK, pod kierunkiem Barbary Orłowskiej, w godzinach popołudniowych w Galerii Polskiego Ośrodka Społeczno-Kulturalnego została otwarta wystawa przez chargé d`affaire ministra Dariusza Łaskę. Wystawa przygotowana przez Jadwigę Kowalską przy technicznej pomocy Pawła Sieradzkiego upamiętniała losy dzieci podczas wojny. Prezentowane fotografie pochodziły ze zbiorów im. Instytutu Polskiego i Muzeum gen. Sikorskiego. Koszty jej pokryła Fundacja Stowarzyszenia Polskich Kombatantów WB. Uchwycone w rożnych okolicznościach i warunkach, twarzyczki dzieci wyrażały niecodzienność ich wojennych przejść z uwalnianych niemieckich obozów jak i dzieci  po przeżyciach syberyjskich.  Wzruszająca jest podkreślona troska żołnierzy polskich o dzieci ratowane z obozów, w których się znajdowały z rodzicami wywiezionymi czy to obozów pracy przymusowej w Niemczech, czy deportowanych ze Wschodnich Kresów Polski. Troskę Żołnierza Polskiego walczącego na Zachodzie o dzieci pamiętano w różnych krajach. Były uwalniane spod okupacji niemieckiej podczas walk we Włoszech. W 1945 roku z obozów niemieckich uwalniali je  żołnierze 1 Dywizji Pancernej gen. Maczka. Dramat tych maluchów widoczny na zdjęciach był  wstrząsającym doznaniem, zwłaszcza dla tych, którzy często byli świadkami tragicznego rozdziału ich młodego życia. Pomimo całej udręki, biedy i niedostatku zachowały one w sobie tak wiele dziecięcej umiejętności dostosowania się do panujących warunków, w jakich im przyszło dzielić często wspólny los z rodzicami. Wyzwolone przez polskich żołnierzy, może nie całkiem rozumiały zmiany w ich życiu, niemniej z wielkim zaufaniem lgnęły do swoich wyzwoleńców.

Dotknięte deportacją do Rosji polskie dzieci,  wyzwalane z obozów sowieckich były przygarniane przez żołnierzy formującego się Wojska Polskiego  na Wschodzie. Losy wywożonych z Rosji do bezpiecznych obozów cywilnych najpierw w Persji a następnie umieszczane w wielu krajach Afryki, w Indiach, Meksyku, Nowej Zelandii były częścią Akademii na cześć święta Polskiego Żołnierza.    Opisał je w swoim wykładzie p.t. „Przerwane dzieciństwo” dr hab. Hubert Chudzio, adiunkt w Katedrze Historii XIX wieku w Instytucie Historii Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie. Obozy cywilne w dalekich krajach, busz afrykański, listy dzieci, opisy ich życia pozostają najwierniejszą dokumentacją czasów, kiedy tworzono im jak najbardziej możliwą egzystencję dla ich bezpieczeństwa i rozwoju w szkołach, harcerstwie, w zorganizowanych młodzieżowych zajęciach. Dzięki wielu ludziom, którzy sami przeszli wojenne dramaty,  uratowano tysiące dzieci, sierot, które w przyszłości, w normalnych warunkach stawały się pełnowartościowymi obywatelami krajów ich osiedlenia. O nich szczególnie pamiętano w wygłoszonej prelekcji dr. Chudzio.

 

Koncert

    W sali teatralnej POSK-u udekorowanej kwiatami, ze sztandarem SPK WB, w tle sceny teatralnej, przyciągało wymowne zdjęcie żołnierza 1 Dywizji Pancernej gen. Maczka z trójką małych dzieci w Holandii,w biednych ubrankach i sabotach na nogach. Gości oraz reprezentanta JE ambasadoraR.P. Witolda Sobkowa, konsula Michała Mazurka oraz Księdza Rektora powitał przewodniczącyFundacji Stowarzyszenia Polskich Kombatantów w Wielkiej Brytanii Czesław Maryszczak, jak równieżartystów, którzy wystąpili w koncercie: Magda Niedbała – mezzosopran, Mariusz Solarz– tenor, Jorge Gonzales Cabello – pianista oraz dr hab. Huberta Chudzio – prelegent. Nawprowadzenie odśpiewano żołnierskie pieśni – Pierwsza kadrowa, O mój rozmarynie,Rozkwitały pęki białych róż, Orlątko, Marsz Sybiraków, Dnia 1 września i Warszawskie dzieci.    

 _DSC0787 _DSC0791

    Po wykładzie dr hab. Huberta Chudzio wykonawcy przenieśli nas w świat muzy lekkiej i przyjemnej. Usłyszeliśmy takie utwory jak: O sole mio i Mamma son tante felice. Odśpiewano także Carmen Bizeta, Dzwony Marii Konopnickiej, Dwojaki z muzyką Fryderyka Szopena i niezawodnego, zawsze pamiętanego naszego Chłopca z Sosnowca” Jana Kiepury Brunetki, blondynki, ja wszystkie was dziewczynki całować chcę. Na zakończenie odśpiewano Usta milczą, dusza śpiewa Lehara z operetki Wesoła Wdówka – którą bisowano na upamiętnienie zaręczyn naszych wykonawców Mariusza Solarza z Magdą Niedbała. Dokonały się one poprzedniego wieczoru w wagonie kolejki linowej nad Tamizą.

_DSC0796

    Narodowym Hymnem Polskim zakończono Święto Żołnierza Polskiego, który nie tylko walczył o wolność Ojczyzny, o suwerenność swego kraju. Wymowność dokumentalnych zdjęć pokazała go w opiekuńczym geście przygarniania dzieci, wyzwalane spod okrutnych losów drugiej wojny światowej z pragnieniem, aby już nigdy nie powtórzyła się wstrząsająca historia ich bezdomnego dzieciństwa.

 

Kazimiera Janota-Bzowska

26 sierpnia 2015

Zdjęcia: M. Borzęcki

V ROCZNICA ODSŁONIĘCIA POMNIKA PSZ W ARBORETUM

Image (444)

30 sierpnia odbyła się uroczystość piątej rocznicy odsłonięcia i poświęcenia  Pomnika Polskich Sił Zbrojnych w National Arboretum. Licznie reprezentowane było spoleczeństwo polskie oraz  brytyjskie. Służbę porządkową pełniły lokalne drużyny ZHP.

 

Przewodniczący Fundacji SPK WB Czesław Maryszczak powitał zebranych słowami:  

Otwierając dzisiejszą Uroczystość piątej rocznicy odsłonięcia i poświęcenia Pomnika Polskich Sił Zbrojnych w National Memorial Arboretum, oddajemy hołd Polskim Żołnierzom walczącym na wszystkich frontach w czasie drugiej wojny światowej 70 lat temu.

W imieniu Fundacji Stowarzyszenia Polskich Kombatantów w Wielkiej Brytanii mam zaszczyt powitać. / On behalf of the Polish Ex-Combatants Association Trust Fund I welcome:

 

  • Colonel Michael Beatty Lord Lieutenant
  • Mrs Ann Fisher DL High Sheriff of Staffordshire
  • Konsula RP Marka Jaremek z Manchester
  • Nick Bell Chief Executive Staffordshire County Council
  • Councillor David Smith and Mrs Smith
  • Sarah Montgomery Managing Director of The National Memorial Arboretum
  • Witam Księdza Kapelana Marka Reczek
  • Witam Księdza Tadeusza Boguckiego
  • Witam prezesów i przedstawicieli organizacji       społecznych i kulturalnych
  • Serdecznie witam Weteranów II Wojny Światowej
  • Witam Wszystkich Państwa przybyłych na dzisiejszą uroczystość

 

Szanowni Państwo,

Polski pomnik w Arboretum jest hołdem dla poległych bohaterów i będzie przypominał odwiedzającym, o tych Polkach i Polakach, którzy oddali swoje życie za wolność wielu narodów. Niestety nie było im dane wywalczenie wolności dla swojego Narodu, który po wojnie został oddany w niewole.

W tym roku mija okrągła rocznica 70 lat zwycięskich walk żołnierza polskiego, któremu przyszło upominać się o prawo do wolnej i niepodległej Ojczyzny, na wszystkich frontach toczących się zmagań podczas II wojny światowej. Fakt ten skłania nas do poświecenia tegorocznych obchodów, pamięci o tych, którzy dali dowody męstwa i patriotyzmu w rocznicowych walkach z 1944 roku.

Pomnik Polskich Sił Zbrojnych w National Memorial Arboretum stał się i pozostaje ostoją pamięci.

 

 

Ladies and Gentlemen,

 

Opening today’s ceremony of the fifth anniversary, of the unveiling of the Polish Forces War Memorial at the National Memorial Arboretum, we pay homage to Poland’s contribution to the Allied Victory in the Second World War.  Polish Forces served with the Allies from the first day of war until the last fielding the fourth largest Allied army in the fight against Nazi-German tyranny across Europe. Poles gave their lives on many fronts – on land, at sea and in the air, where they distinguished themselves with courage and self-sacrifice. 

The bravery of the Polish Military and Civilians who served and died during the Second World War is well documented in many books and films but with the passing of years the memories start to fade.  The Polish Forces War Memorial with its granite surrounds has this history engraved in stone, and will serve as an important focus for remembrance as well as an educational aid to future generations, for many years to come.

We pay special homage to the patriotic Polish soldiers who contributed to the significant battles of the Second World War in 1944 on this their 70th anniversary.

 

The Polish Forces War Memorial at the National Memorial Arboretum has become and will remain a focus for remembrance.

On behalf of the Polish Ex Combatants Association Trust Fund, it is my pleasure and honour to welcome you all to this year’s commemoration.

70 Rocznica Bitwy o Monte Cassino

W  uroczystych obchodach 70 rocznicy bitwy o Monte Cassino wzięła udział grupa zorganizowana przez Fundację  SPK w WB.

_DSC0456

Uroczystości na Cmentarzu Wojennym Monte Cassino

W 1969 r., w 25 rocznicę bitwy o Monte Cassino, odbył się Pierwszy Światowy Zlot Związku Harcerstwa Polskiego, działającego na Obczyźnie. Podczas tego Zlotu generał Władysław Anders, dowódca II Korpusu Polskiego, podczas uroczystości na Polskim Cmentarzu Wojennym u stóp klasztoru Ojców Benedyktynów skierował do młodzieży następujące słowa:

„Przekazuję młodzieży polskiej objęcie opieki nad naszymi sztandarami. Przekazuję opiekę nad naszymi cmentarzami. Wierzę, że młodzież przejmie kierownictwo naszych działań niepodległościowych.”

 

Odpowiedzią na to wezwanie był Meldunek do Narodu Komendanta Zlotu, ówczesnego Przewodniczącego Związku Harcerstwa Polskiego, hm. Ryszarda Kaczorowskiego:

„W imieniu zebranej tu młodzieży harcerskiej oraz młodzieży rozrzuconej po całym świecie wierzącej w te same ideały, przed chwałą okrytymi sztandarami wojskowymi i grobami bohaterów, składam meldunek Narodowi polskiemu, że młodzież polska na obczyźnie jest gotowa do służby Bogu i Polsce.”

Po upływie 45-ciu  lat, 18 maja 2014 r., na Monte Cassino przybyła licznie reprezentowana młodzież z odrodzonej i niepodległej Rzeczypospolitej i stanęła ramię w ramię z członkami Związku Harcerstwa Polskiego z całego świata, aby pełnić razem z nimi tę zaszczytną służbę.

      P1050568 P1050488

W imieniu żołnierzy, uczestników bitwy o Monte Cassino, por. Edmund Szymczak, żołnierz II Korpusu, uczestnik bitwy o Monte Cassino i członek Zarządu Fundacji SPK WB odczytał akt przekazania zadania kontynuowania tradycji i etosu II Korpusu Polskiego:

 

My – trwający w służbie weterani walk o niepodległą i demokratyczną Rzeczpospolitą Polską. My szczęśliwi, bośmy dożyli suwerennej Ojczyzny – zgromadzeni na Monte Cassino przy grobach naszych dowódców i kolegów, chcemy dziś, w 70. rocznicę owianych legendą heroicznych bojów o otwarcie drogi do Rzymu, dopełnić przesłania z 1969 roku. Tym samym przekazujemy opiekę nad tą świętą narodową nekropolią, nad etosem i tradycją II Korpusu Polskiego, młodzieży z wolnej Polski.

Prosimy Was, Druhny i Druhowie, i Was, Uczniowie szkół wpisanych w tradycję Polskich Sił Zbrojnych, byście wraz ze swymi kolegami ze Związku Harcerstwa Polskiego działającego poza granicami Kraju, pamiętali, czuwali, marzyli i trudzili się z myślą o Najjaśniejszej Rzeczypospolitej; byście przybywali tu i dbali o wszystkie inne groby żołnierzy polskich. Niech dzisiejsza uroczystość będzie jeszcze jednym znakiem jedności pokoleń Polaków. Tak dopełnia się zwycięstwo, którego w pełni nie mogliśmy zaznać przez dziesięciolecia.

MONTE CASSINO 2014

Kontynuując tradycję wyjazdów organizowanych przez SPK WB na uroczystości rocznicowe walk o Monte Cassino, w tym roku organizuje  Fundacja Stowarzyszenia  Polskich Kombatantów  w Wielkiej Brytanii.

Wylot 16.05.2014 powrót 20.05.2014 ( z lotniska Heathrow do Rzymu, następnie przejazd autokarami do hotelu w mieście Cassino).

Główne uroczystości w niedziela 18 maja 2014

Członkowie  Stowarzyszenia Polskich Kombatantów w Wielkiej Brytanii, żołnierze Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie  zawsze pamiętali o kolegach i swoich dowódcach, którzy polegli na Monte Cassino. Z okazji rocznicowych obchodów tej bitwy wracali pamięcią do heroicznej walki polskiego żołnierza. Jak długo im siły na to pozwalały wyjeżdżali do Włoch i dbali o to by pamięć o zdobyciu wzgórza na Monte Cassino przetrwała na zawsze. Dzisiaj wyjeżdżają nieliczni już weterani, a także wdowy i Ich synowie, a nawet wnukowie.

Powstało Centrum Informacyjne na Polskim Cmentarzu Wojennym w Monte Cassino, na którego budowę przekazywali fundusze zarówno członkowie SPK WB, Fundacja SPK WB,  jak i prywatnie weterani rozsiani po całym świecie. Przekazywali pamiątki, które tak pieczołowicie przechowywali.

Żołnierze Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie walcząc o Monte Cassino wierzyli, że to jest Ich udział w walce o Niezależność ukochanej Ojczyzny – Matki, tak jak i członkowie Stowarzyszenia Polskich Kombatantów, pozostali na obczyźnie pracujący społecznie dla Stowarzyszenia. Wielu żołnierzy zginęło na placu boju, a z tych, co przeżyli nie wszyscy doczekali Wolnej Polski. Żołnierze PSZ na Zachodzie, działający w SPK dbali o Cmentarz Polski we Włoszech. Dopiero później obowiązek ten został przejęty przez Rząd Polski.

 

_DSC0039                                                             Zdjecia/photos: Marek Bożęcki

 _DSC0056                                                             Zdjecia/photos: Marek Bożęcki

 

_DSC0069                                                            Zdjecia/photos: Marek Bożęcki

 

_DSC0150

                                                              Zdjecia/photos: Marek Bożęcki

 

_DSC0085

                                                             Zdjecia/photos: Marek Bożęcki

 _DSC0320

                                                             Zdjecia/photos: Marek Bożęcki

 

_DSC0265

                                                              Zdjecia/photos: Marek Bożęcki

Artykuły:

Prince Harry marks 70th anniversary of Monte Cassino capture….

 

 

 

UROCZYSTOŚCI KATYŃSKIE Niedziela 6 kwietnia 2014

UROCZYSTOŚCI     KATYŃSKIE
 Niedziela 6 kwietnia 2014

godz. 12.00 -  Msza św. za dusze Ofiar Mordów na  Wschodzie
w Kościele Garnizonowym p.w. św. A. Boboli
                       (1 Leysfield Road, London, W12 9JF)

godz. 14.00 – Uroczystości pod Pomnikiem Katyńskim
 na Cmentarzu Gunnersbury (143 Gunnersbury Avenue, Acton, London W3 8LE)

Data obchodów Katyńskich w Londynie (ostatnia niedziela kwietnia) została zmieniona z uwagi na

kanonizację naszego rodaka Błogosławionego Jana Pawła II,
 w dniu 27 kwietnia 2014.

 

Uroczystość pod pomnikiem katyńskim poprowadził Czesław Maryszczak / fot. Magdalena Grzymkowska

 

 

 

 

 

 

 

 

Uroczystość pod pomnikiem katyńskim poprowadził Czesław Maryszczak / fot. Magdalena Grzymkowska

Symbol pamięci i niezłomności 

W ostatnią niedzielę, jak co roku w kwietniu, Polonia w Londynie uczciła pamięć zamordowanych w Katyniu w 1940 roku. Tym razem uroczystości odbyły się już na początku kwietnia ze względu na planowane na koniec miesiąca uroczystości związane z kanonizacją Jana Pawła II

 

czytaj dalej……

 

SPK 1946-2013

SPK(1946-2013)

 

Witold Sobków

Ambasador RP

 

Szanowny Panie Prezesie, Szanowni Państwo,

Decyzja o zamknięciu Stowarzyszenia Polskich Kombatantów w Wielkiej Brytanii jest decyzją bez wątpienia powodowaną najgłębszym wojskowym poczuciem honoru. Nie zmienia to jednak faktu, że przyjmuję tę decyzję ze smutkiem. Przestanie bowiem istnieć organizacja szczególna, która jako pierwsza stała się inspiratorem i zarazem organizatorem szeroko pojętego życia społecznego i kulturalno-oświatowego polskiej emigracji w Wielkiej Brytanii. Stowarzyszenie zakładało polskie parafie, tworzyło i wspierało polskie szkoły sobotnie, biblioteki, świetlice, zespoły artystyczne i sportowe. Dzięki SPK powstała rozległa sieć Domów Kombatanta.

SPK na zawsze pozostanie ważną kartą w historii polskiej wspólnoty w Wielkiej Brytanii, dla której przez wiele dziesięcioleci było trwałym fundamentem. Przy coraz większym zintegrowaniu kolejnych pokoleń urodzonych na ziemi brytyjskiej, nieustannie podkreślane przez Was poszanowanie dla polskiej tożsamości narodowej oraz konieczności zachowania języka polskiego budziło szacunek zarówno wśród Brytyjczyków, jak i Polaków w Ojczyźnie. Dzięki Waszej organicznej pracy nasi rodacy, którzy przybyli do Wielkiej Brytanii w ostatnich latach, mają możliwość utrzymania swojej polskiej tożsamości, chodząc do polskich kościołów, edukując swoje dzieci w szkołach polonijnych, z których wiele powstało z inicjatywy SPK. Efekty działań Stowarzyszenia pozostaną więc widoczne i – co szczególnie ważne – będą służyć kolejnym pokoleniom Polaków w Wielkiej Brytanii.

Korzystając z tej szczególnej okazji chciałbym serdecznie podziękować wszystkim członkom Stowarzyszenia za ich pracę, wysiłek i serce wkładane w działalność SPK, nierzadko przez niemal całe życie. Pragnę jednocześnie złożyć wyrazy szczególnego hołdu dla Państwa licznych już niestety towarzyszy broni, którzy odeszli.

Gdyby nie Państwo, nie byłoby SPK, nie było wspaniałych dokonań Stowarzyszenia. Przede wszystkim jednak nie byłoby wolnej, suwerennej Polski. Jestem przekonany, że pamięć o tym będzie trwać.


 

Tomasz Siemoniak

Minister Obrony Narodowej

 

Szanowni Państwo,

Serdecznie dziękuję za zaproszenie na uroczystość zakończenia działalności przez Stowarzyszenie Polskich Kombatantów w Wielkiej Brytanii.

W czasach wielkiej próby, którą była II wojna światowa, dzisiejsi kombatanci byli tymi, którzy nie szczędząc życia i zdrowia w różnych formacjach Wojska Polskiego, armiach sojuszniczych, a także w podziemnych organizacjach niepodległościowych, służyli Polsce w myśl dewizy „Zawsze Wierni”.

Także po zakończeniu działań wojennych, nie godząc się na narzucany Ojczyźnie dyktat, dziesiątki tysięcy polskich żołnierzy i cywilów podjęło decyzję pozostania na emigracji. Była to decyzja niezwykle trudna, ale podjęta z całą świadomością, by z emigracji kontynuować walkę o odzyskanie utraconej suwerenności.

W tym trudnym czasie, który nie szczędził żołnierzom-uchodźcom oraz osobom będącym ofiarami represji wojennych i okresu powojennego – goryczy i upokorzeń, w Wielkiej Brytanii powstało w 1946 r. Stowarzyszenie Polskich Kombatantów. Stało się ono najliczniejszą, niezłomnie niepodległościową organizacją kombatancką. Sukcesy Stowarzyszenia były zasługą setek działaczy i tysięcy wiernych członków, którzy swą pracę i czas wkładali we współtworzenie polskiego życia społecznego z dala od kraju. W poczuciu współodpowiedzialności za losy kraju utworzyli społeczeństwo polskie na ziemi brytyjskiej, świadome swych powinności wobec Ojczyzny.

Szczególne słowa uznania przekazuję dla wszystkich członków Stowarzyszenia i jego statutowych władz za kilkudziesięcioletnią działalność społeczną, dającą poczucie dumy, ciągłości historycznej i tożsamości narodowej oraz poczucia więzi ze społecznością międzynarodową. Doceniam również Państwa zaangażowanie w pielęgnowaniu tradycji orężnych oraz utrwalaniu w świadomości polonii brytyjskiej wkładu kombatantów w walce o wolną i suwerenną Polskę.

Szanowni Państwo, życzę dobrego zdrowia oraz wszelkiej pomyślności osobistej. Niech satysfakcja z dokonań, które są Waszym dziełem, będą źródłem satysfakcji i powodem do dumy.

 


 

Jan Stanisław Ciechanowski

Kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych

 

Wielce Szanowni Państwo,

w związku z decyzją Szanownych Państwa o zakończeniu działalności Stowarzyszenia Polskich Kombatantów w Wielkiej Brytanii, pragnę serdecznie podziękować Państwu za wieloletnią współpracę z Urzędem do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych, za to, że w latach zniewolenia Polski upominaliście się o należne Jej prawa w świecie, za pielęgnowanie narodowego etosu w rodzinie, za upamiętnianie walk i cierpień Polaków, za hojną pomoc rodakom w kraju i na Wschodzie.

Szanowni Kombatanci, w latach wojny przeżyliście piekło sowieckich więzień, łagrów i przymusowego zesłania. Po wydostaniu się z nieludzkiej ziemi podjęliście walkę w szeregach Polskich Sił Zbrojnych z nadzieją, że droga, którą los Wam wyznaczył, doprowadzi do Ojczyzny. Gdy porozumienia w Teheranie i Jałcie zdecydowały o powojennych losach Polski, pozostaliście w Wielkiej Brytanii. Trwaliście jednak w polskości i z oddali wspieraliście Naród w oporze z narzuconą Mu z zewnątrz ideologią komunistyczną. Dziś składamy za to wyrazy uznania i szacunku.

 


 

Czesław Maryszczak

Prezes Stowarzyszenia Polskich Kombatantów w Wielkiej Brytanii

 

Pokolenie, które w 1939 r. stawiło czoło broniąc Polskę przed nawałą niemiecką i sowiecką zdało egzamin wierności Państwu Polskiemu. Sytuacja po-jałtańska narzucona narodowi spowodowała, że żołnierz walczący obok aliantów wybrał tułaczy los, by upominać się o wolną i niepodległą Polskę. Po daninie krwi, nastąpił czas walki o zapewnienie warunków godnego bytu.

Myśląc o kontynuacji walki bezorężnej o niepodległość Polski, powstała Samopomoc Wojska, która w niedługim czasie przemianowała się na Stowarzyszenie Polskich Kombatantów. Obchodzimy 67 lat różnorodnej działalności działalności SPK w sprawach obrony dobrego imienia Polski i Polaków.

Cele Stowarzyszenia uchwalone na I Zjeździe 23-24 maja 1946 w Londynie służyły i służą do dziś. Obrona i szerzenie prawdy historycznej o wkładzie polskim i udziale w drugiej wojnie światowej, uczestnictwo w życiu kulturalno-oświatowym, opieka nad inwalidami, wdowami i sierotami. Do zrealizowania tych celów SPK stworzyło odpowiednie struktury organizacyjne, które z biegiem czasu dostosowywano do zmieniających się warunków.

Stowarzyszenie Polskich Kombatantów występowało w imieniu Emigracji Niepodległościowych. Stało ono na gruncie legalizmu, nadawało ton i kierunek działaniom w stosunku do władz PRL – odrzucając jakąkolwiek współpracę z oficjalnymi instytucjami w Warszawie. Było głównym organizatorem manifestacji w 1956 roku z okazji wizyty w Londynie Bułganina i Chruszczowa. Upominano się wtedy o uwolnienie z więzień i obozów żołnierzy i tych, którzy pozostali na „nieludzkiej ziemi”. W latach 60, 70 i 80 walczyło z infiltracją agend reżymowych, które starały się podzielić społeczeństwo polskie a w szczególności rozbić spoistość Stowarzyszenia Polskich Kombatantów. Obroniło prze­niesienia przez reżym prochów gen. Sikorskiego do Polski. W 1976 roku SPK przejęło opiekę i pełną odpowiedzialność nad pomnikiem Katyńskim w Londynie. Za tym przykładem wzniesiono pomniki katyńskie w innych miastach Wielkiej Brytanii. SPK aktywnie uczestniczyło w akcji pomocy dla Kraju po wprowadzeniu stanu wojennego przez gen. Jaruzelskiego w grudniu 1981 roku.

W roku 1990 Polska odzyskała suwerenność, co wzbudziło nadzieję na trwałe przemiany. Dla SPK był to przełom w realizacji celów ideowo-politycznych i otworzyło nowy rozdział. SPK znalazło się w centrum dokonujących się przemian, które doprowadziły do przekazania insygniów prezydenckich Prezydentowi Lechowi Wałęsie przez ostatniego Prezydenta II RP rezydującego w Londynie Ryszarda Kaczorowskiego w Warszawie dnia 22 grudnia 1990 roku. Wyrazem swojej stałej troski o rodakach pozostałych poza wschodnią granicą Rzeczypospolitej, Stowarzyszenie wybudowało „Dom Polski” w Nieświeżu na Białorusi.

Na gruncie uchodźczym SPK uczestniczyło w powołaniu do życia Zjednoczenia Polskiego, które koordynowało działania wszystkich organizacji. Stowarzyszenie w swojej działalności gospodarczej założyło drukarnię i księgarnię oraz warsztat, który zatrudniał wielu byłych żołnierzy. W trosce o młodzież i wychowanie pokolenia w duchu wiary i kultury polskiej Stowarzyszenie zakładało szkoły przedmiotów ojczystych. Wspierało młodzież przez kluby sportowe fundując nagrodę im. Gen. Andersa oraz harcerstwo i zespoły pieśni i tańca. Powstała Fundacja SPK, która wspierała wszystkie powyżej wymienione działania, jak również wspomagała działalność kulturalną i wydawniczą innych organizacji, w ramach której ufundowano nagrodę literacką. Razem z Polską Misją Katolicką przystąpiono do spisania i stworzenia jednej bazy danych wszystkich grobów polskich w całej Wielkiej Brytanii.

Po 1990 roku Stowarzyszenie Polskich Kombatantów znalazło się w nowej sytuacji, co dało początek regularnej współpracy z Urzędem Do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych oraz ze „Wspólnotą Polską”. W wyniku tego doszło do Światowego Zjazdu Kombatantów w Warszawie i Częstochowie w sierpniu 1992 roku, uznanego jako powrót do Kraju Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie. Wspaniałe uroczystości i imponujący przemarsz przesłoniła świadomość, że dziesiątki tysięcy żołnierzy nie doczekało się tego momentu. Rozwijająca się współpraca z Urzędem Do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych zaowocowała we współorganizowaniu jubileuszów wielkich wydarzeń drugiej wojny światowej. Rocznice jak powstanie i odsłonięcie pomnika na Cmentarzu Wojskowym w Katyniu, bitwy o Monte Cassino, otwarcie cmentarzy w Kazachstanie i innych miejsc narodowej martyrologii przeszły do stałego kalendarza działań SPK.

Stowarzyszenie ufundowało pomnik Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie, który odsłonięto 2009 roku w National Memoral Arboretum w środkowej Anglii nie daleko Lichfield.

W latach 90 dało się zauważyć potęgujący ubytek członków, co z kolei spowodowało zmniejszenie wpływów ze składek członkowskich i dochodów z Domów Kombatanta. Czas wykruszał szeregi a sytuacja ekonomiczna Wielkiej Brytanii nie ułatwiała sytuacji finansowej SPK. Nowa emigracja zarobkowa, która przyjechała do Anglii po 2004 roku nie interesowała się kombatantami, nie rozumiała etosu służby i koleżeństwa wypływającego z braterstwa broni.

Z powodu piętrzących się trudności, na 43 Walnym Zjeździe Delegatów Kół SPK weterani podjęli uchwałę zakończenia działalności Stowarzyszenia Polskich Kombatantów w Wielkiej Brytanii. W roku 1950 SPK liczyło 13,500 członków. Po 67 latach działalności, SPK liczy około 1000 członków, z których to weterani stanowią garstkę, a reszta członków to wdowy i dzieci weteranów już sami nie w młodym wieku. Stowarzyszenie spełniło swój obowiązek wobec Polski i swoich członków i należy odejść z godnością i honorem. Po zakończeniu działalności Stowarzyszenia dalszą pracę przejmie Fundacja SPK WB.

 


 

program67 lat SPKWB_s1

 

program_s2

 

 


Kazimiera Janota-Bzowska

 

Pożegnanie Stowarzyszenia Polskich Kombatantów

Nieuchronna konieczność zakończenia działalności Stowarzyszenia Polskich Kombatantów w Wielkiej Brytanii, które działało początkowo pod nazwą „Samopomocy Wojska”, stała się faktem w dniu 26 maja 2013 roku. Dobiegło końca istnienie organizacji, która przez 67 lat była jednym z krajowych ogniw Stowarzyszenia Polskich Kombatantów Federacji Światowej, w których Polacy po wojnie się osiedlali. Obecnie z powodów naturalnych nastąpiło zmniejszenie szeregów kombatanckich liczących w 1950 r. 13,500 członków do około 1000. W związku z tym Walny Zjazd Delegatów Kół SPK Wielka Brytania zadecydował o rozwiązaniu Stowarzyszenia. Trudne i pełne odpowiedzialności działania Zarządu Głównego SPK w Londynie związane z wykonaniem uchwały o zamknięciu Stowarzyszenia Polskich Kombatantów w Wielkiej Brytanii spotykało się z kontrowersyjnymi opiniami kilku Kół SPK, które na przekór warunkom zewnętrznym, jak i wewnętrznym czuły się jeszcze na siłach do kontynuowania swej działalności. Docenić jednak trzeba wysiłek ostatnich Mohikanów, pokolenia walczących żołnierzy, którzy przez 67 lat na obczyźnie budowali Polski Dom. I jak długo starczało im sił – działali z większym czy mniejszym powodzeniem, ale zawsze celem ich było zachowanie tradycji, pamiętanie o historii polskiej i Narodu Polskiego, szerzenie wśród Polonii patriotyzmu, polskiej kultury, polskiej narodowej dumy. Wszyscy jednak zdajemy sobie sprawę z przemijającego czasu i braku możliwości dalszej realizacji zadań nałożonych przez jego założycieli. Upływający czas zmienia w znaczący sposób sens głównego celu istnienia Stowarzyszenia, jako organizacji patriotyczno-niepodległościowej. Nowe pokolenie na obczyźnie ma trochę inne zadania, inne ambitne cele do realizacji w obecnej rzeczywistości. Nakreślone plany z roku 1946 zostały wypełnione z wielką nadwyżką i z wielkim zaangażowaniem, kiedy to kombatanci oddawali swoje siły, umysły i pieniądze dla wspólnego dobra. Tak zatem 26 maja 2013 r. Stowarzyszenie Polskich Kombatantów przeszło do historii.

Uroczystościom zakończenia działalności SPK nadano odpowiednią rangę, jaka przysługiwała tej wielce zasłużonej organizacji. Odbyły się one w teatrze Polskiego Ośrodka Społeczno-Kulturalnego w Londynie, w których udział wzięli żołnierze Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie, czujący się jeszcze na siłach, aby uczestniczyć w tym ostatnim historycznym akcie. Uczestnicy uroczystości byli przekonani o konieczności podjęcia, tej trudnej decyzji. Z poczuciem odpowiedzialności zjawili się ci, dla których losy Stowarzyszenia Polskich Kombatantów były nierozłącznie związane z działalnością społeczną, kulturalną, religijną i polityczną. SPK troszczyło się o zachowanie postawy ideowej i niepodległościowej. Emigranci przekazywali następnym pokoleniom wartości wyniesione z własnego domu oraz kraju, do którego wrócić nie mogli.

Sala teatralna zapełniła się osobistościami. Z ambasady RP w Londynie przybył konsul generalny Ireneusz Truszkowski oraz płk Roman Szymaniuk, zastępca attaché Obrony Wojskowego, Morskiego i Lotniczego, konsul Małgorzata Kosińska z Manchester. Z Polski przybyli minister Bożena Żelazowska zastępca kierownika Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych i Franciszka Gryko związana z kombatantami na całym świecie. W uroczystości wzięli również udział duchowni: abp. Szczepan Wesoły, kapelan Związku 3 DSK ks. infułat Stanisław Świerczyński, ks. prałat Władysław Wyszowadzki zastępca Rektora Polskiej Misji Katolickiej w Anglii i Walii, kapelan SPK ks. Marek Reczek, proboszcz Kościoła Garnizonowego w Londynie, prof. Tadeusz Kondracki, autor historii SPK WB wydanej z okazji 50- lecia oraz przedstawiciele organizacji kombatanckich i społecznych, które współpracowały ze Stowarzyszeniem oraz członkowie Kół SPK z całej Wielkiej Brytanii.

Część artystyczną rozpoczął pianista Ryszard Bielicki wykonaniem Etiudy „Rewolucyjnej” Fryderyka Chopina, a na zakończenie zagrał Poloneza i dwa Mazurki. W opracowaniu filmowym Teresy Szadkowskiej-Łakomy, tekstach Jadwigi Kowalskiej – czytanych przez aktorów Teresę Greliak i Jacka Jezierzańskiego – pokazano sceny z walk Polskich Sił Zbrojnych na obcych frontach oraz formowanie się organizacji polskich funkcjonujących poza krajem. Aktorzy odtworzyli w „pięknym stylu w piękny sposób” komiczną scenkę przedstawiającą pierwsze kroki polskich żołnierzy przybyłych z Włoch na Wyspy Brytyjskie. Wystąpiły także dzieci z Polskiej Szkoły Sobotniej im. Mikołaja Reja na Chiswicku, jak również chór Zespołu Pieśni i Tańca „Mazury”. Wszyscy wykonawcy zostali nagrodzeni wielkimi oklaskami. Program słowno-muzyczny przedstawiający w dużym skrócie i za pomocą symboli, 67 lat działalności Stowarzyszenia Polskich Kombatantów w Wielkiej Brytanii został opracowany pod kierownictwem Barbary Orłowskiej.

Na bankiecie wydanym przez SPK w Sali Malinowej POSKu prezes Stowarzyszenia Polskich Kombatantów w Wielkiej Brytanii Czesław Maryszczak powitał obecnych. W imieniu ambasadora Witolda Sobkowa konsul Ireneusz Truszkowski odczytał i wręczył prezesowi list z podziękowaniem za długoletnią współpracę. Płk Roman Szymaniuk również podziękował za dotychczasową współpracę i odczytał list od Ministra Obrony Narodowej Tomasza Siemoniaka. W imieniu ministra Jana Stanisława Ciechanowskiego kierownika do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych przemawiała minister Bożena Żelazowska. Ks. infułat Stanisław Świerczyński, pełniący przez wiele lat posługę duszpasterską w Londynie, były rektor Polskiej Misji Katolickiej w Anglii i Walii, przyjaciel kombatantów i całej polskiej społeczności przemówił słowami, jakie mu serce dyktowało. Jeden z kombatantów w krótkich słowach przypomniał o zasługach wiceprezesa SPK Barbary Orłowskiej, co potwierdzono ogólnym aplauzem.

Wydany na tę okoliczność biuletyn donosi, że decyzja o zamknięciu Stowarzyszenia Polskich Kombatantów w Wielkiej Brytanii została podjęta na Walnym Zjeździe. Jednocześnie prezes poinformował, że po zakończeniu działalności Stowarzyszenia dalszą pracę przejmie Fundacja SPK WB oraz że w dniu 16 marca 2013 roku przyznano fundusze na budowę windy w Kościele Garnizonowym p.w. św. Andrzeja Boboli w Londynie £50,000, wsparto Osiedle Spokojnej Starości w Penrhos £ 50,000 i w podzięce za odzyskanie niepodległości w 1918 roku przyznano £ 50,000 na budowę Świątyni Bożej Opatrzności w Wilanowie.

W niedzielę 26 maja 2013 r. na uroczystą mszę św., koncelebrowaną przez abpa Szczepana Wesołego, ks. inf. Stanisława Świerczyńskiego i proboszcza ks. Marka Reczka wprowadzono 11 sztandarów Kół SPK (5 sztandarów leżało już na przygotowanym stole). Przez długie lata były one zawsze obecne na naszych narodowych świętach. Brały udział w uroczystych spotkaniach pod pomnikami narodowymi, pod tablicami pamiątkowymi. Teraz także, ten ostatni raz stały przed ołtarzem. Był to szczególny dzień historyczny dla wszystkich obecnych, którzy ze łzami w oczach patrzyli na ostatni ich pokłon przed ołtarzem i złożenie ich w kościele św. Andrzeja Boboli. Tym aktem zakończono 67 letnie istnienie Stowarzyszenia Polskich Kombatantów w Wielkiej Brytanii.

Pod Pamiątkową Tablicą Stowarzyszenia Polskich Kombatantów, pod chórem, złożono kwiaty w hołdzie zmarłym kombatantom.

Kazimiera Janota-Bzowska


 

 

Uroczystości Katyńskie na Cmentarzu Gunnersbury 28/4/2013

Kat_pr_s_1

Kat_progr_s2 owner of domain name .

72 ANNIVERSARY

 

orzel

 

katyn

 

KATYŃ  MEMORIAL 

72   ANNIVERSARY OF THE KATYŃ MASSACRE 

KENSINGTON CEMETERY 

GUNNERSBURY

GUNNERSBURY  AVENUE
ACTON  W3
SUNDAY  22nd APRIL 2012

 

12.00 Uroczysta Msza Święta w Kościele św. Andrzeja Boboli1 Leysfield Road, Hammersmith W12 9JF   12.00 Solemn Mass Polish R.C. Church of St. Ertatgamaslunch Andrew Bobola, 1 Leysfield Road, Hammersmith W12 9JF
13.50 Publiczność zajmuje miejsca wokół Pomnika Katyńskiego   13.50 Members of the Public take their position at the Katyń Memorial
14.00 Wprowadzenie i ustawienie sztandarów przy Pomniku   14.00 Banners take up their position at the Memorial
14.05 Otwarcie uroczystości – Czesław Maryszczak  – Prezes Stowarzyszenia Polskich Kombatantów w W. Brytanii   14.05 Opening of the Ceremony by Mr. C. Maryszczak Chairman of the Polish Ex-Combatants Association in Great Britain
14.10 Wniesienie polskiej i brytyjskiej flagi   14.10 The Polish and British flags take up positions atthe Memorial
14.15 Przemówienie – Ambasador R. P.J.E. Barbara Tuge-Erecińska   14.15 Address – Ambassador of PolandH.E. Barbara Tuge-Erecinska
14.25 Modlitwy   14.25 Prayers
14.35 Składanie wieńców według ustalonej kolejności   14.35 Laying of wreaths
14.50 Podziękowanie – C. Maryszczak  – Prezes Stowarzyszenia Polskich Kombatantów w Wielkiej Brytanii   14.50 Closing of the Ceremony by Mr. C. Maryszczak Chairman of the Polish Ex-Combatants Ass. in GB
14.55 Hymny Narodowe – polski i angielski   14.55 National Anthems – Polish and English
15.00 Odprowadzenie sztandarów   15.00 Departure of Banners
Uwaga: Godz. 15.30 - Galeria POSKu - otwarcie wystawy „Łagry w sutannie”, która będzie trwać do 11 maja 2012.Uwaga:Godz. 19.00 – Kościół św. Andrzeja Boboli - akademia z okazji Obchodów Katyńskich i Jubileuszu 50-lecia Kościoła (referat mgr J. Kowalska – „Opieka duszpasterska nad Polakami wywiezionymi do Sowietów w latach 1939-1942” i koncert A. Matuszewski – „Polska Odyseja”) 

_DSC0918_DSC0925

 

_DSC0927

_DSC0929_DSC0936

 

_DSC0938

 

_DSC0940

 

_DSC0941

 

_DSC0944

 

_DSC0945

 

_DSC0948

 

_DSC0942

 

_DSC0956

 

_DSC0957

 

_DSC0975

 

_DSC0977

 

_DSC0981

 

_DSC0989

 

_DSC0991

 

_DSC0992

 

_DSC0970

 

_DSC0962

 

_DSC0964

 

_DSC0973

 

_DSC0994

 

 

 

 

Wspomnienia córki Teresy o ojcu Zygmuncie Szadkowskim

Od najmłodszych lat żyłam ze świadomością, że Ojciec był osobą dobrze znaną nie tylko wśród polskiej emigracji, ale także w Kraju dzięki audycjom w Radiu Wolna Europa i osobistym kontaktom.

Wspominając lata dzieciństwa, pamiętam, że Ojca często nie było w domu z powodu licznych obowiązków – zebrania, zjazdy weekendowe oraz wyjazdy do ośrodków polskich nie tylko w Wielkiej Brytanii, ale też w innych krajach europejskich oraz w Stanach Zjednoczonych i Kanadzie. Kiedy był Przewodniczącym ZHP reprezentował harcerstwo na Światowym Jamboree na Filipinach i uczestniczył w konferencji skautowej w Indiach, w czasie, której został przedstawiony Prezydentowi, dr Rajendran Prasad. Cztery lat później był na Światowym Jamboree Skautowym w Grecji. Przeżywałam Jego wyjazdy i odczuwałam wielką tęsknotę, ale bardzo się cieszyłam pięknymi pocztówkami, które Ojciec przysyłał oraz upominkami, przywożonymi z dalekich stron.

Kiedy byłam starsza uczestniczyłam w wyprawach, pielgrzymkach i zjazdach harcerskich, w których brał udział Ojciec m.in. Jamboree Skautów Portugalskich, Światowy Zlot ZHP w 25 rocznicę Bitwy o Monte Cassino, Zjazd Ogólny ZHP w Kanadzie. Ojciec był zazwyczaj bardzo zajęty, ale zawsze udawało się nam spędzić trochę czasu razem.

Chodziłam nieraz z Ojcem do biura w Domu Harcerskim na Rutland Gate (Londyn). Zabierał mnie czasem ze sobą, kiedy szedł na spotkania do Generała Andersa. Respdopletharo . Bywałam również w Domu SPK na Queen’s Gate Terrace, a czasami szliśmy do kina.

W domu naszym często zatrzymywali się goście spoza Anglii. Byli to przyjaciele Ojca, z którymi łączyła Go wspólna przeszłość w szeregach harcerskich – niektórych znał jeszcze z Wilna. Podczas tych wizyt słuchałam opowiadań i marzyłam, że kiedyś sama odwiedzę te kraje skąd ci znajomi przyjeżdżali.

Na uroczystości nadania orderu Virtuti Militari Batalionowi, w którym Ojciec służył, deklamowałam wiersz Janusza Wedowa pt. „Poległym” w którego słowach zawarte są nazwy miejsc, o których Ojciec często mówił i gdzie tylu Jego kolegów pozostało. Była to dla mnie szczególnie wzruszająca okazja.

Poległym”

Już grają głucho werble warczącym wspomnieniem,

i nazwisk długi szereg w ciszę świętą pada,

a każde z nich to męstwo, krew i poświęcenie.

Grzmią werble……..nie to Karpacka Brygada

znów idzie dawną drogą mocno w wspaniale!

Od Homs przez Ziemię Świętą w Libjską  Pustynię

przez Bogusz, Marsa Matruch, Tobruk i Gazalę

……..piosenka nad pustynią pod gwiazdy gdzieś płynie.

A dziś wśród bladych, szarych i milczących blasków

wiatr niesie hen z oddali szum płaczącej brzozy.

Grzmią werble……..i w żałobnym monotonnym huku

przechodzi cień za cieniem………szereg idzie cały,

rozerwany na minie………zabity w Tobruku,

zaginął pod Gazalą……..padł na polu chwały.

Zostaną tylko grobów samotnych  szeregi,

w których sen o powrocie śnić będą polegli.

Zawiane piaskiem groby, groby wryte w śniegi.

Groby na polach Italii pod Monte Cassino.

To groby, w których głębi na zawsze zostanie

maleńka cząstka Polski, zamknięta w tych sercach

co bić przestały za nią – i z nich zmartwychwstanie wolność

by przejść nad światem po słońca kobiercach.

Te groby to pomniki, to jeden drogowskaz,

to w drodze po zwycięstwo milowe kamienie.

O Bracia, gdy do walki nas znów wezwie rozkaz,

pójdziemy drogą niosąc śmierć i wyzwolenie!”

Rodzice wychowywali nas w duchu polskim, zachowując tradycje i pielęgnując język polski. Najmilsze moje wspomnienia związane są ze Świętami Bożego Narodzenia i Wielkanocy, które spędzaliśmy razem. Tradycyjnie Ojciec piekł ciasta i przygotowywał potrawy, które pamiętał z dziecinnych lat. Pomagając Ojcu, uczyłam się od Niego i do dziś przyrządzam te potrawy według Jego przepisów. Teraz w każde święta zapach tych ciast i potraw budzi we mnie tęsknotę do lat, kiedy w domu rodziców do stołu wigilijnego siadało ponad 20 osób. Przyjeżdżał brat z rodziną, siostra cioteczna mego Ojca oraz samotni znajomi, którzy spędzali święta z nami. Przy stole przywoływane były różne wspomnienia – z dzieciństwa, lat szkolnych, uniwersyteckich oraz z okresu wojennego. Były one jak kawałki układanki, którą wiele lat później próbowałam ułożyć w jedną całość.

Podczas programów  telewizyjnych  na temat wojny Ojciec nieraz wspominał swoje przeżycia. Szczególnie się wzruszał, gdy były występy Szkotów grających na dudach, bo przypominały mu noce, kiedy siedząc w rowie na pustyni, słyszał gdzieś z oddali smętne dźwięki tego instrumentu.

Pamiętam jak, siedząc przy stole i układając pasjanse, Ojciec planował referaty i przemówienia. Lubił rozwiązywać krzyżówki. Posiadał wiele wiadomości na różne tematy i miał fantastyczną pamięć. Często z Mamą nazywałyśmy Go naszą encyklopedią.

Kiedy wnuczki, córki mego brata, przyszły na świat, Ojciec cieszył się i cenił czas z nimi spędzany. Moje dzieci, Andrzej i Helenka, widywały Dziadziusia prawie codziennie, ponieważ bywał już wtedy częściej w domu i mieszkaliśmy blisko. Mimo tego, że dzieci były bardzo małe, pamiętają i często wspominają rozmowy z Dziadziusiem i Bibi (tak nazywały moją Matkę).

Do Polski pojechałam po raz pierwszy w 1992 r. z synem, który miał wtedy 7 lat – córka była za młoda na taką podróż i została z moim mężem w Londynie. W tym czasie Rodzice moi też byli w Polsce, ponieważ Ojciec brał udział w Światowym Zjeździe Kombatantów. Wizyta ta była szczególnie pamiętna, bo oprócz udziału w uroczystościach zjazdowych, spędziliśmy dużo czasu z Rodzicami zwiedzając zabytki i poznając wielu członków rodziny, których poprzednio znałam tylko z opowiadań.

Niedługo przed śmiercią Ojciec przepraszał mnie za to, że tyle czasu spędzał poza domem, a nie z nami. Zapewniłam go, że byliśmy dumni z Jego pracy i osiągnięć. Od wielu lat należę do organizacji, które Ojciec kiedyś prowadził, ponieważ Jego przykład i oddanie sprawie Polskiej zakorzeniło we mnie zainteresowanie pracą społeczną i charytatywną.

Obecnie jestem członkiem Władz Naczelnych ZHP, gdzie pracuję z instruktorami i instruktorkami- dziećmi Tych, którzy już odeszli na „wieczną wartę”. Idąc Ich śladami, kontynuujemy pracę, wychowując następne pokolenia.

Od 2000 r. jestem prezesem Koła SPK Nr 114 „Harcerz” w Londynie, którego ·Ojciec był współzałożycielem i do którego też należała moja Matka Wanda. Od czasu, kiedy zaczęłam działać w tej organizacji, słyszałam wiele miłych słów na temat Ojca. Po Jego śmierci nieraz mi mówiono, jak  bardzo  Go brakuje. Przypominały  mi się wtedy Ojca ostatnie imieniny, kiedy p. language translator . Anna Moszczyńska złożyła mu następujące życzenia: „W Dniu Twego Patrona bardzo bardzo serdecznie życzę sił i, żebyś mógł z nami jeszcze pracować – tyle jest trudnych spraw – a Ty właściwie jeden w wielu wypadkach potrafiłeś rozwiązać „węzeł gordyjski”.”

To, że Ojciec mógł tyle czasu poświęcić pracy społecznej i politycznej zawdzięczał mojej Mamie, która zajmowała się rodziną i domem. Podczas obchodów 50-lecia SPK prezes Czesław Zychowicz publicznie podziękował „Wandzie za to, że cicho pracowała, ażeby Zygmunt mógł z nami głośno pracować.”

Jako członek Zarządu Głównego Stowarzyszenia Polskich Kombatantów Wielka Brytania pomagam w archiwum. Przy segregowaniu zdjęć oraz innych dokumentów bardzo często pojawia się nazwisko i postać mojego Ojca, który służył Polskiej Emigracji Niepodległościowej w Wielkiej Brytanii i na całym świecie.

Wpisany przez Teresę Szadkowską-Łakomy